11 festiwal w krajobrazie – INOWŁÓDZ 2006 – 20-22 LIPCA
relacja w GW Łódź: http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35135,3502828.html
Sprawozdanie z realizacji programu:
|
CZWARTEK, |
20 lipca 2006
>> fotoreportaż |


17.00 Otwarcie Festiwalu i spektakl teatru TAQ - (Ruiny Zamku Kazimierza Wielkiego) |
A tak opisują Festiwal jego stali bywalcy - Elżbieta
i Darek:
"Minal rok i znow spotykamy sie w Inowlodzu by nacieszyc uszy i oczy tym niebanalnym festiwalem, ktory staje sie naszym udzialem przez trzy magiczne dni, dzieki calorocznej pracy i wysilkowi Marka Leszczyńskiego i przyjaciol.
Docieramy na miejsce po dlugiej podrozy i nawet nie dziwi nas juz fakt, ze pole namiotowe nadal nie funkcjonuje. Ale jestesmy pozytywnie nastawieni bo wiemy, ze jest wielu przyjaznych ludzi, ktorzy dziela nasza dole siedzac na bagazach. Podnosi nas na duchu takze swiadomosc, ze wokol wiele dobrych dusz i na pewno gdzies uda sie "przytulic" z namiocikiem. Ruszamy wiec ze znajomymi na otwarcie do ruin zamku.
Siadamy na trawce i juz czujemy sie jakby rok nie uplynal, jakby czas na chwile sie zatrzymal i w tym wlasnie momencie postanowil dalej kontynuuowac festiwal z poprzedniego roku. Znajome twarze, znajomi ludzie, rodzinna atmosfera...czy my na pewno kiedys stad wyjezdzalismy?
Rozpoczyna sie spektakl teatru Terminus A Quo. Aktorzy jak zawsze graja z ogromnym poswieceniem w trzydziestostopniowym upale, boso po rzymsku. Przedstawienie pelne scen jak obrazow, oniryczne, pozwalajace na dowolna interpretacje...puszczamy wiec wodze fantazji i snujemy sobie wolne skojarzenia.
Po wystepie, udajemy sie do guru teatralnej trupy-Edwarda z zapytaniem, czy znow nas przygarna w miejsce swojego zakwaterowania. Dzieki dobrej woli wszystko udaje sie pomyslnie zalatwic:) W tym miejscu chcielibysmy serdecznie podziekowac z pomoc i wspolnie spedzony czas:)
Kiedy juz udalo sie rozstawic namiot i nieco odswiezyc postanowilismy udac sie na dalsza czesc programu.
W namiocie jednego z browarow rozstawionym nad Pilica juz pobrzmiewaly dzwieki zespolu "Reaktor Maj". Jednak melorecytacje z tekstami majacymi uchodzic za awangardowe jedynie nas zmeczyly...oddalismy sie wiec podziwianiu fotografii rozwieszonych na scianach, by pozniej udac sie do Kosciolka sw. Idziego na wystep Andrzeja Dorobka.
Przy swietle swiec, w malej,chlodnej romanskie przestrzeni pan Andrzej prezentowal swoja poezje. Draznila maniera wyrzucania slow jak serii z karabina, co dawalo odczucie jakiegos nacjonalistycznego wiecu, calkiem nieprzystajace do tresci utworow. Ale zrzucamy to na karb zdenerwowania poety. Zachwycilo kilka trafnych metafor i porownan, ale bez wiekszych uniesien.
„Na tamie” zas szykowal sie juz zespol "Zrebie
Trojanskiego Kucyka", nowy projekt braci Gramontow. Widac prace jaka
wlozyli w rozwoj. Coraz ciekawsze brzmienia wydostaja sie na wolnosc
dzieki nim, jednak wciaz jeszcze ich droga jakby nie do konca okreslona.
Wiele swietnych pomysłów z pewnością będzie
owocowalo…Doskonalym pomyslem byla nieco irracjonalna, abstrakcyjna
otoczka calego koncertu z historia o Sputniku. Wielki plus za to!
Kiedy ze sceny zeszlo "Zrebie..." pojawili sie panowie z
projektu AABZU. Laptop i wizualizacje wprowadzily nas w lekko transowy
stan. Elektorniczne bity i szumy pozwolily nam zatopic sie w przestrzeni.
Moze to nic odkrywczego ale poprawnie wykonane bylo przyjemne dla ucha i
oka.
Ostatnim punktem programu stala sie dyskoteka marzen:) Chyba kazdy kto
sluchal "niezaleznej", odmiennej, innej, muzyki marzyl o tym by
kiedys moc pojsc na dyskoteke gdzie nie bedzie Dody i Mandaryny...i oto te
pragnienia zostaly spelnione dzieki Eliaszowi Gramontowi. My jednak
mielismy juz nieprzespana noc, cala wypelniona podroza za soba wiec
zmeczeniu zmusilo nas do podazenia w kierunku namiotu. Ale slyszylismy, ze
impreza udala sie i trwala do poznych godzin nocnych:)"
|

18.00 Otwarcie wystawy fotografii - (Namiot “Na Tamie”) |

18.30 REAKTOR MAJ - koncert (Namiot “Na Tamie”) |

20.00 Andrzej Dorobek - poezja (Kościół Św. Idziego) |

21.30 ŹREBIE TROJANSKIEGO KUCYKA - koncert (Namiot “Na Tamie”) |
|
|
23.00 AABZU - koncert (Namiot "Na Tamie") |
|
24.00 “niespełniony sen o idealnej dyskotece spełnił się...” Eliasz Gramont (Namiot “Na Tamie”) |
|
PIĄTEK, |
21 lipca 2006
>> fotoreportaż |

14.00 - tradycyjny wspólny obiad |
Po poludniu zaczelismy drugi dzien festiwalu. Zainaugurowal go wyklad pana Jacka Tabora, na ktorym dowiedzielismy sie, ze chronic przyrode i jej roznorodnosc mozemy takze w naszych przydomowych ogrodkach. Wystarczy sadzic odpowiednie rosliny i o nie dbac, by polepszyc funkcjonowanie calego okolicznego ekosystemu. Choc sprzet odmowil wspolpracy było sympatycznie…
Nastepnie na scenie pojawil sie teatr TAQ, ktory zaproponowal swoja wizje "Wielkiej wody". Poruszajace przedstawienie, na ktorym mozna bylo sie zadumac, rozesmiac, posmucic...mocny efekt dawalo zestawienie komunistycznego swiata sierocinca pelnego ideologii z "glupkowatym", pustym ideologicznie, zamerykanizowanym swiatem wspolczesnym.
Po teatrze swoja wizje w postaci performanceu przedstawili Piotr Gajda i Gordian Piec .
Bardzo dlugo trzeba bylo czekac az do wystepu przygotuje sie grupa CashMERE. Poczatek wydawal sie obiecujacy, folk z polnocnych krain, mocny glos wokalistki i skrzypce mogly stworzyc cos wyjatkowego. Tak sie jednak nie stalo...wystep z minuty na minute rozmywal sie i niemilosiernie nudzil. Bardzo dlugo trzeba bylo czekac az grupa zejdzie ze sceny. Zespol okazal sie kompletnie nieokreslony artystycznie…wiele niedociągnięć wykonawczych ale przede wszystkim chyba niezamierzony eklektyzm zniesmaczyl nas w stopniu ogromnym……Brrrr….z pewnością omijac będziemy koncerty projektu owego…ale dzieci bawily się niezle….
|
17.30 Jacek Tabor - projekt "Nadpiliczne ogrody" - Spalski Park Krajobrazowy
foto niebawem |


18.00 Spektakl teatru TAQ - (Namiot “Na Tamie”) |
|
19.30 Piotr Gajda i Gordian Piec - performance (Namiot “Na Tamie”)foto niebawem |

20.30 CashMERE - koncert (Namiot “Na Tamie”) |

23.00 BRASIL - koncert (Namiot “Na Tamie”) |
Z godzinnym opoznieniem na scenie pojawil sie zespol Brasil dawniej One inch of shadow. W mroku,w krwisto czerwonej poswiacie muzycy rozkladaja swoj sprzet. Siadaja na scenie po turecku jakby chcac zminimalizowac wszelki ruch, wszystko co mogloby rozproszyc sluchaczy i zaczyna sie...spektakl muzyczny...podroz w kraine marzen. Muzyka snuje sie powoli, doglebnie jednak wwiercajac sie w umysly odbiorcow. Piekna, senna, nierealna...z szeptanym testem...troche erotyczna...Dlugie i zasluzone oklaski spotkaly zespol po tym wystepie. Muzyczny odlot bez pomocy”wspomagaczy”…Szacunek i wielkie dzieki dla NICH………..
Jeszcze nie zdazylismy ochlonac kiedy na scene wkroczylo Hati jako HATI RECYCLED MAGICK SOUNDSYSTEM . Cofneli sie do swoich korzeni, dlatego na scenie nie pojawil sie zestaw gongow a jednynie sprzet elektroniczny. Mroczne darkambientalne plamy i muzycy niczym demiurdzy skupieni nad tworzeniem….dzwieki tajemnicze i magiczne…Dobrze ze muzycy szukaja innych drog i rozwijaja się wielopłaszczyznowo-bez watpienia jeden z NAJWIEKSZYCH zespolow w tym kraju…
Na zakonczenie mial sie odbyc pokaz filmow jednak nie doszlo do niego na skutek opoznien w programie:( |

24.00 HATI RECYCLED MAGICK SOUNDSYSTEM - (Namiot "Na Tamie") |
Po koncercie HATI miał się
odbyć POKAZ FILMOWY "offilm" ...
- zwiastuny
filmu:
http://www.krzyk.info/film/trailer.exe
http://www.krzyk.info/film/trailer%202.exe
http://www.tib.film.pl
... ale nie odbył się ... |


W przerwach bloki taneczne Kajetana Luterackiego z Przyjaciółmi |
|
SOBOTA, |
22 lipca 2006
>> fotoreportaż |

10.00 Wycieczka “Doliną Pilicy” - wyjazd spod Remizy OSP |
Trzeciego dnia zerwalismy sie rankiem, szybko zjedlismy sniadanie, dokonalismy toalety i pospieszylismy pod budynek OSP by moc wziac udzial w wycieczce "Dolina Pilicy".Autokarem dojechalismy do Spaly, gdzie odebral nas przewodnik. W czasie gdy mlodsza czesc wycieczki ogladala film przyrodniczy, starsi obejrzeli Dom Pamieci Lesnikow gdzie zebrano pamiatki swiadczace o bohaterskiej postawie polskich lesnikow i ich rodzin. Nastepnie juz cala grupa zwiedzalismy Spale, z jej pieknym kosciolkiem i pomnikiem zubra. Dalsza trasa wiodla przez las, gdzie dowiedzielismy sie wielu cennych informacji o roslinnosci i spalskich zwierzatkach. W polowie drogi moglismy odpoczac przy ognisku, upiec kielbaski ( wegetarianie dostali bezmiesny bigos-swoja droga, ktory inny organizator pomyslaby o jaroszach?!) i uzupelnic plyny w ogranizmie. A bylo przed czym odpoczywac...dluga droga w upale dala nam sie we znaki. Przewodnik byl niezmordowany. Wszyscy doszli zmeczeni ale i zadowoleni.
Musielismy wiec wypoczac po tej dlugiej trasie co spowodowalo, ze nie dotarlismy na koncert dzieciecej kapeli z Brzustowa. Udalo nam sie jednak dotrzec na wystep "Asiminy". A bylo warto! Asia wrecz promieniuje pozytywna energia. Widac ze scena to jest jej zywiol, ze dobrze sie bawi wystepujac i potrafi w naturalny sposob wciagnac w ta zabawe publicznosc. Piosenki pelne przewrotnych, inteligentnych tekstow, czasem akustyczne, z pomoca dzieci lub z lekkim dodatkiem elektroniki. Najlepsza recenzja niech bedzie fakt, ze przez caly koncert usmiechalismy sie radosnie:)
Doskonaly koncert…
Nastepni pojawili sie na scenie "Bebniarze z kraju Molr". Dla niektorych legendy i przypomnienie wspanialych czasow i dawnej atmosfery Inowlodza, dla innych zas pierwsza mozliwosc poznania ich tworczosci na zywo. Zywiolowe bebny, mocne, szybkie, transowe rytmy obudzone po siedmiu latach milczenia. Pierwotny sklad i napis Etno Tetno……..Ech……….tojeto.:)
Zaczeli mocnym akcentem w duecie Wojtek-Jacek…zestaw bębnów daleki od pojecia bębnienia…Po chwili na scene wkroczyla Asia i dopełniła czaru koncertu-jak zawsze zabawne surrealistyczne slowa i pozy…..
Szkoda ze ograniczeni byli czasowo…pamiętam koncerty dluuugie i piekne….moze nastepnym razem w pelni będzie dane rozwinąć im skrzydla……
SZTUKA….mamy nadzieje na wznowienie działalności w tym skladzie i na wiele przezyc milych…..Dzieki wielkie….Asimina i Bebniarze z Kraju Molr-byly to niewatpliwie dwa doskonale koncerty, ktore mozna potraktowac jak jeden duzy wystep
Na zakonczenie wieczoru pod namiotem wystapila grupa "Menomini" . Zagrali reege-nie jest to styl który nas porywa dlatego spędziliśmy ten koncert na rozmowach ze znajomymi….
Calosc festiwalu zamknieta zostala przedstawieniem TAQ "Ziemia jalowa". Tekst Eliota przedsawiony w wieczornej scenerii terenow kosciola, przy dzwiekach muzyki robil duze wrazenie. Swobodny strumien swiadomosci uwieczniony na papierze zyskiwal nowy wymiar i nowe znaczenia. Zdecydowanie wystepy teatru Terminus A Quo byly jasnymi punktami w programie festiwalu...
Festiwal uwazamy za udany. Niepowtarzalna atmosfera i jedyna taka impreza w Polsce, na ktorej moga sie spotkac niezalezni tworcy i odbiorcy spragnieni takich wlasnie, niekomercyjnych, doznan. Sa to istotne walory, o których przetrwanie trzeba walczyc. Mamy goraca nadzieje, ze mimo wszelkich trudnosci i oporu materii tak nieozywionej jak i ludzkiej uda sie zorganizowac festiwal po raz 12...13...14...............Czego sobie i Wam wszystkim zyczymy.
Oczywiscie pojawily się zgrzyty - nie z winy artystow lecz tzw”publiczności”- zwlaszcza elementu czlekopodobnego, którego to rozwoj zatrzymal się na etapie dalekim od Homo Sapiens…..Wciąż zastanawiamy się nad sposobem odsiania plew……szkoda ze nie zyjemy w starożytnej Sparcie…….tam była skala……………..
...Swiatlo pochodni dogasa...u nas przed namiotem dogaslo swiatlo swiecy...wszystko co ma swoj poczatek ma tez i koniec...miejmy nadzieje, ze kazdy koniec jest poczatkiem czegos nowego i ze czas znow sie zatrzyma i obudzimy sie za rok w Inowlodzu, z poczuciem, ze nigdy stad nie wyjezdzalismy...
Elzbieta i Darek |

16.30 dziecięca kapela ludowa z Brzustowa - (Namiot “Na Tamie”) |

17.00 ASIMINA - koncert (Namiot “Na Tamie”) |

18.00 BĘBNIARZE Z KRAJU MOŁR - koncert (Namiot “Na Tamie”) |

19.30 MENOMINI - koncert (Namiot “Na Tamie”) |

21.00 Spektakl teatru TAQ - (dziedziniec kość. Św. Idziego) |
O Festiwalu także w radiu ARS"2 Henryka Palczewskiego
P.O.Box 208
64-920 Pila / Poland
www.ars2.pl
Medialnie wspiera nas także rozgłośnia internetowa - www.Etnoradio.prv.pl
ORGANIZATOR : Stowarzyszenie „ FESTIWAL W KRAJOBRAZIE”
Festiwal przygotowali: Marek Leszczyński, Jarosław Luteracki,
Mirosław Stępniak i Piotr Kolecki.
TEL. 44 725 70 72, 602 33 17 53
MECENAT : GMINA INOWŁÓDZ
|